WASZYNGTON — Ambasador Brazylii straciła akredytację, bo nie zostawiła napiwku agentom Secret Service w Mar-a-Lago. Protokół znowelizowano: gratyfikacja to dowód lojalności. Brazylijczycy twierdzą, że to wymuszenie. "To nie łapówka, to test płynności finansowej narodu" — tłumaczy rzecznik Białego Domu, Sean Miller.