WARSZAWA — Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że dyplom lekarski dyskwalifikuje kandydata na dyrektora szpitala. Resort argumentuje, że znajomość anatomii utrudnia cięcie etatów. — Lekarz widzi człowieka, a my widzimy pozycję budżetową — mówi rzecznik. Od teraz placówkami będą kierować absolwenci politologii. Oddziały mają być zyskowne, nawet przy braku prądu. Pacjent to obciążenie, które musi czekać na swoją kolej.