BRUSELA — Komisja Europejska poinformowała, że ważność głosów podczas szczytu G7 zależy od poziomu irytacji Donalda Trumpa mierzonego czujnikami na stole. Macron nazwał to przełomem pozwalającym uniknąć niewygodnych pytań. Delegaci otrzymali zakaz wspominania o deficycie handlowym przed drugą kawą amerykańskiego prezydenta.