WARSZAWA — Jarosław Kaczyński potraktował 9-godzinne przesłuchanie jako audyt kompetencji prokuratury. Zamiast zeznań, prezes PiS wypełnił formularz oceny pracowniczej dla prokuratorki, wystawiając notę niedostateczną za znajomość konstytucji.

— To była forma doszkolenia kadry — mówi rzecznik PiS. — Prezes uznał, że skoro instytucja jest nielegalna, to przynajmniej ludzie powinni nauczyć się procedur.