RYGA — Minister obrony Łotwy Andris Sprūds podał się w niedzielę do dymisji po tym, jak ukraińskie drony, lecąc z terytorium Rosji, bez przeszkód pokonały łotewską przestrzeń powietrzną, uszkodziły zbiorniki ropy i — według nieoficjalnych doniesień — zdążyły wrócić.
Sprūds przyznał w oświadczeniu, że systemy antydronowe „działały zgodnie z dokumentacją", dodając, że dokumentacja przewidywała ich użycie wyłącznie w warunkach laboratoryjnych.
Premierka Evika Siļiņa zażądała rezygnacji ministra w poniedziałek rano, po otrzymaniu raportu stwierdzającego, że drony zostały wykryte — lecz sklasyfikowane jako „nie nasze sprawa" przez automatyczny system priorytetyzacji zagrożeń, zakupiony w 2019 roku w ramach unijnego programu cyfryzacji administracji.
Łotewski parlament zapowiedział pilną debatę nad wzmocnieniem systemu obrony powietrznej, której termin zostanie ustalony po powrocie komisji obronnej z konferencji o cyberbezpieczeństwie w Barcelonie.



