WASZYNGTON — Rzecznik Secret Service potwierdził w środę, że wiceprezydent J.D. Vance wyszedł z incydentu bez szwanku, ponieważ harmonogram kolumny nie uwzględniał strzelaniny i agenci nie mieli podstaw, by od niego odstąpić.
„Sprawdziliśmy plan przejazdu na ten dzień. Zamachu tam nie było" — oświadczył rzecznik, dodając, że kolumna minęła miejsce zdarzenia punktualnie, zgodnie z harmonogramem zatwierdzonym tydzień wcześniej.
Według nieoficjalnych doniesień, jeden z agentów zauważył strzelaninę, jednak po konsultacji z harmonogramem zdecydował się kontynuować przejazd. „Dokument wyraźnie wskazywał godzinę 14:37. Była 14:37" — wyjaśnił anonimowy funkcjonariusz.
Secret Service zapowiedział, że na przyszłość rozważy dodanie rubryki „inne" w formularzu planowania trasy.



