WARSAWA — Posłowie PiS wstrzymali prace, interpretując milczenie Kaczyńskiego jako wiążące weto. W rzeczywistości lider zasnął na 20 minut. Biuro klubu potwierdziło, że bez skinienia głowy żaden projekt nie opuści budynku.
"Sen prezesa to też decyzja. Jeśli nie wiemy co robić, najlepiej nie robić nic" — mówi rzecznik klubu, Adam Sz.
Opozycja nie wie, czy to taktyka, czy paraliż.



