WARSZAWA — Zarząd PiS zatwierdził nową rolę w strukturach. Od teraz każdy błąd strategiczny prezesa będzie księgowany na konto najbliższego współpracownika. Terlecki wyjaśnił, że prezes jest niemylny, więc winni muszą być ci, którzy stoją za blisko. Pracownicy będą opłacani z góry za przyjmowanie winy. Rzecznik nazwał to podatkiem od lojalności.