WARSZAWA — Były premier poinformował, że jego członkostwo w PiS dotyczy konkretnego metra kwadratowego w siedzibie partii. — Zajmuję ten fragment podłogi od 2017 roku — tłumaczył, blokując przejście do windy. Prawnik partii potwierdził, że eksmisja wymagałaby procedury cywilnej. Koalicjanci proszą, by stał ciszej.