WARSZAWA — MON potwierdził, że zakupione F-35 nie będą posiadać kokpitów. Żywy pilot to ryzyko prawne i koszt socjalny. Samoloty mają być sterowane zdalnie przez komisję przetargową z biura. Eliminacja załogi pozwala na zamontowanie w kadłubie dodatkowego miejsca na dokumentację. Rzecznik zapewnił, że brak człowieka nie wpłynie na zdolność bojową, jedynie na koszty BHP.