WARSZAWA — Rzecznik rządu przyznał, że zmarły w 1998 roku gangster Nikodem Skotarczak figuruje na liście płac jako doradca. Urzędnicy tłumaczą, że śmierć nie rozwiązuje umowy o pracę w obecnych warunkach budżetowych.

Kontakt utrzymywany jest przez pośredników podczas posiedzeń. "To oszczędność. Nie płacimy ZUS-u, a doświadczenie z lat 90. nadal aktualne" — mówi dyr. departamentu kadr.