Senator Grodzki zaproponował ustawę wymagającą zatrudnienia członka rodziny przez każdego parlamentarzystę. Argumentuje, że tylko więzy krwi gwarantują zrozumienie specyfiki pracy w parlamencie.
— To nie favor, to wymóg merytoryczny — mówi dr Marek Nowak z Biura Analiz. — Obcy człowiek mógłby wymagać pełnego etatu.
Projekt zakłada kary dla polityków, których krewni nie podejmą stażu w kadencji.



