WARSAW — Prokuratura Okręgowa uznała, że kość aktywistki była wadliwa fabrycznie i nie spełniła norm wytrzymałości na kontakt z policją. Śledczy wykazali, że uraz powstał wskutek nagłej utraty sztywności tkanki w momencie legitymowania. Poszkodowana otrzymała wezwanie do wymiany kończyny na model zgodny z przepisami.