WARSAWA — Prokuratura przyznała, że umorzenie sprawy "dwóch wież" zsynchronizowano z raportem nastrojów koalicji. Decyzja nie wynikała z braków dowodowych, lecz z potrzeby paliwa do narracji. Zażalenie Giertycha odrzucił algorytm jako "zbyt depresyjne". Cieszyński dostał SMS-a z gotowym komentarzem. "Kalendarz umorzeń musi korespondować z cyklami wyborczymi" — tłumaczy prokurator.