WARSZAWA — Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji potwierdziło w środę, że egzemplarz konkordatu z 1993 roku przechowywany w Departamencie Wyznań Religicznych nie był otwierany od co najmniej siedemnastu lat i że żaden z kolejnych rządów nie zlecił jego fizycznego odczytania.

Dokument spoczywa w teczkce opisanej jako „sprawy bieżące" na trzeciej półce od góry w szafie numer cztery. Urzędnicy określili jego stan jako „stabilny".

Rzecznik ministerstwa zaznaczył, że konkordat funkcjonuje prawidłowo i nie wymaga lektury, by wywierać skutki prawne. Dodał, że ewentualna próba zapoznania się z jego treścią wymagałaby powołania specjalnego zespołu zadaniowego, co na tym etapie „nie jest planowane".