WARSZAWA — Prezydent Karol Nawrocki poinformował w środę, że nowym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego zostaje Bartosz Grodecki, jedyny spośród osiemnastu kandydatów, który po zapoznaniu się z pełnym zakresem obowiązków nie poprosił o szklankę wody.

Pozostałych siedemnastu kandydatów odpadło na etapie przedstawiania harmonogramu pracy. Czterech wymagało pomocy medycznej. Jeden złożył rezygnację jeszcze w trakcie czytania dokumentu, zanim dotarł do punktu trzeciego.

Nawrocki podkreślił, że Grodecki „wykazał się gotowością do poświęceń", co w wewnętrznej nomenklaturze kancelarii oznacza gotowość do odbierania telefonów po godzinie 22:00 oraz uczestnictwa w naradach, których cel zostaje wyjaśniony dopiero na kolejnej naradzie.

BBN poinformowało, że procedura rekrutacyjna zostanie w przyszłości uproszczona. Kandydaci nie będą już musieli czytać pełnego zakresu obowiązków — wystarczy, że spojrzą na okładkę teczki i nie wyjdą z pokoju.