WARSZAWA — Funkcjonariusze przyznali, że oprogramowanie śledziło ruch gałek ocznych podczas posiedzeń rządu. Jeśli minister przeczytał dokument szybciej niż jedną minutę na stronę, flagowano go jako zagrożenie dla konstytucji. Większość kabinetu automatycznie zaklasyfikowano jako analfabetów funkcjonalnych.