WARSAWA — Sąd poinformował, że kolejne posiedzenie nie wygeneruje wyroku, lecz przedłuży ważność mandatów obu polityków. Urzędnicy wyjaśnili, że realne rozstrzygnięcie zniszczyłoby ekosystem wzajemnych oskarżeń. Obaj panowie muszą pojawiać się na sali co kwartał, aby utrzymać status wroga publicznego w sondażach. — Gdybyśmy to uznali za zakończone, stracilibyśmy widzów — mówi sędzia.