WARSZAWA — Biuro Polityczne PiS przyznało, że konflikt wokół nominacji sędziowskiej był realizacją scenariusza nr 44/B. Dokumentacja wymagała, by prezes zmarszczył brwi przy nazwisku Kapińskiego. Prof. Dudek ocenia to jako standardową procedurę podtrzymującą napięcie. "Bez tej atrapy demokracji ludzie przestaliby przychodzić na wybory," mówi dyrektor ds. narracji.