Mińsk — Sztab Białorusi potwierdził, że podczas ćwiczeń strona białoruska korzystała z rosyjskiego systemu odpalania w trybie "gość zdalny". Łukaszenko mógł obserwować kurs rakiety, ale opcja "zatwierdź" była wyszarzona.
— To standardowa procedura bezpieczeństwa — wyjaśnia ppłk Wiktor Mielnik, rzecznik Sił Zbrojnych RB. — Gość nie może wprowadzać zmian w cudzym folderze systemowym, nawet jeśli to koniec świata.



