Zarząd partii wprowadził standard lojalności. Każdy kandydat podpisuje niewypełniony druk rezygnacji z mandatu przy rejestracji. Dokument trafi do sejfu lidera i zostanie datowany przy uznaniu go za niewygodnego. Członkowie przyjmują to z ulgą, bojąc się głosowania. "Demokracja wewnętrzna to zbędny szum, wolimy ciszę organizacyjną", mówi dyr. ds. dyscypliny Marek Suchy.