WARSZAWA — Po tym, jak prezydencki minister Marcin Przydacz ostrzegł, że nieprzemyślane wywiady psują relacje z USA, KPRM ogłosiła nowe wytyczne: wszystkie wystąpienia rządu będą odtąd konsultowane z ambasadą amerykańską.
— Wysyłamy teksty mailem, oni odsyłają z poprawkami. Ostatnio dopisali nam 'Polska dziękuje za opiekę' po każdym akapicie — zdradził urzędnik. Rzecznik nazwał to 'harmonizacją sojuszniczą'.



