RZESZÓW — Były premier i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki oświadczył we wtorek, że nie popiera projektu o zakazie kryptowalut, ponieważ partyjne rezerwy finansowe są zainwestowane w Bitcoinie. Podkreślił, że to "stabilna waluta, odporna na unijne sankcje".
Decyzja Morawieckiego wywołała zamieszanie w partii. Działacze lokalni zaczęli sprawdzać własne portfele krypto, a sympatycy PiS założyli grupy wsparcia dla "narodowego Bitcoina".
Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że rozważy ulgi podatkowe dla partyjnych inwestycji w blockchain.



