WARSZAWA — Ministerstwo Finansów potwierdziło, że straty firm na Ukrainie zaksięguje jako wzrost eksportu. Wyjazd towaru wystarczy do zaliczenia transakcji, niezależnie od losu ładunku.

— Towar opuścił kraj, więc PKB wzrósł — tłumaczy dr hab. inż. Marek Szary z Instytutu Rachunkowości Strategicznej. — Zniszczony towar nie obciąża rynku, to czysty zysk statystyczny.

Resort sugeruje, że kolejne konwoje powinny być ubezpieczone tylko na papierze.